Wyniki konkursu! Sprawdź czy wygrałaś/wygrałeś dietę odchudzającą i książkę!

Woman with Healthy and Unhealthy Food. Difficult choice. Overweight Concept

Z przyjemnością ogłaszam wyniki konkursu, którego tematem była Wasza motywacja do zmiany stylu życia, uzyskania zdrowej wagi oraz przestrzegania zdrowej, zbilansowanej diety. Do wygrania była indywidualna dieta odchudzająca z moich przepisów, moja książka „Schudnij z przyjemnością” oraz Dzienniki Kalorii, w których można samodzielnie ułożyć dietę z moich przepisów>>> Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie zgłoszenia do konkursu. Kiedy czytałam Wasze komentarze uświadomiłam sobie, jak wiele jest w Was determinacji i pragnienia zmiany na lepsze – nawet jeśli nie udało Wam się wygrać, to z taką motywacją na pewno osiągniecie sukces:)

Wasze komentarze rozbudziły we mnie bardzo silną motywację do pracy i wiarę w to, że to co robię naprawdę jest pomocne… Wzruszyłam się przy niektórych wypowiedziach… Chciałabym Wam wszystkim pomóc, dlatego pomyślę jeszcze nad nagrodami pocieszenia. Dam znać o nich na blogu.

Wszyscy z Was zasługują na wygraną, ale musiałam wybrać trzy z Was. I oto są wyniki (bardzo długo nad tym myślałam)

1 miejsce – Karolina za następujący komentarz:

Witam
Swoją przemianę rozpoczęłam w styczniu 2016 roku. Moje działania to przede wszystkim aktywność fizyczna (ćwiczę 5-6 razy w tygodniu). Do pełni szczęścia brakuje mi tylko zbilansowanej diety. W końcu 70% sukcesu zależy właśnie od niej. Często zaglądam na Twojego bloga i na talerz przenoszę smakołyki które nam udostępniasz. Do osiągnięcia celu (wymarzonej sylwetki) zostało mi naprawdę niewiele. Niestety to właśnie te końcowe kilogramy jest najgorzej zrzucić i stąd mój udział w konkursie. Pytasz dlaczego to ja powinnam otrzymać układaną przez Ciebie dietę? Hmmm… Myślę że każda z nas startujących w tym konkursie zasługuje na tą dietę tak samo. Dlatego nie odpowiem dlaczego akurat miałabym to być ja. Dlaczego wierzę w to, że dieta ułożona z Twoich przepisów naprawdę może mi pomóc? Ponieważ wiem że znasz się na rzeczy i jesteś odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu ???? Jak bardzo motywuje mnie Twój blog? Czy wystarczy fakt, że zaglądam na niego kilka razy dziennie w poszukiwaniu inspiracji? ???? Jak silne jest moje postanowienie o zmianie nawyków żywieniowych na zdrowe, a jednocześnie dające dużo radości i satysfakcji?
Myślę że jest mega silne, jak jeszcze nigdy wcześniej. Staram się zmienić swoje nawyki żywieniowe na całe życie. Raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem i na danym etapie brakuje mi do pełni szczęścia wsparcia osoby, która pomoże mi wdrożyć zdrowe odżywianie, podsuwając przy tym zdrowe i smaczne przepisy.
Pozdrawiam gorąco

Karolina dostaje ode mnie dietę odchudzającą na 1 miesiąc wraz z Dziennikiem kalorii oraz moją książkę „Schudnij z przyjemnością” GRATULUJE!!!

2 Miejsce Monika za komentarz:

Na początku roku postanowiłam, że ten rok będzie moim rokiem zmian. Wiele rzeczy udało mi się wyprostować, zmienić, spróbować. Znalazłam pracę, wróciłam na studia, zaczęłam bardziej dbać o relacje z bliskimi, zaczęłam dbać o siebie, swój spokój, swoje zdrowie. Jestem w trakcie robienia badań profilaktycznych. Około 5-6 lat temu wykryto u mnie AZS. Próby znalezienia przyczyny oczywiście kończyły się fiaskiem. A ja nie wiedziałam już co jeść, czym się smarować, aż wylądowałam w szpitalu. Przez jakieś dwa lata brałam non stop leki antyhistaminowe, maści sterydowe, a alergie nadal mnie dręczyły. Przy odpowiedniej pielęgnacji i obserwacji co mogę jeść, a co nie, dzisiaj jest już dobrze. Ale niestety ten czas kiedy wyglądałam bardzo źle plus systematyczne przyjmowanie leków sprawiły, że przybyło mi z 10 kg, z którymi walczę. Moje samopoczucie było nie najlepsze, nie powiedzieć, ze tragiczne. Czasami nadal wzrost histaminy w organizmie powoduje gorsze dni i człowiek próbuje się pocieszać czymś dobrym ???? Chciałabym, aby ten rok, który powoli się kończy, przyniósł więcej zmian. ???? Zwłaszcza, że chłopak między słowami mówi o zaręczynach. Więc może to być najpiękniejszy rok mojego dotychczasowego życia. Utrata tych nadprogramowych kg dała by mi dużooo satysfakcji i radości, że tak wiele można osiągnąć w rok. Moja dieta Anetko była by dla Ciebie zapewne wyzwaniem, ale może akurat chciałabyś mnie wesprzeć, zaryzykować i spróbować mnie odchudzić

Monika otrzymuje ode mnie Dziennik Kalorii, w którym można samodzielnie ułożyć dietę z moich przepisów (tutaj przeczytacie jak>>>)  oraz moją książkę „Schudnij z przyjemnością” GRATULUJE!!!

Miejsce 3 – Anetta za komentarz:

Do zdrowego a przynajmniej zdrowszego odżywiania zmotywowały mnie problemy zdrowotne, początkowo niewielkie, z czasem jak się okazało znacznie poważniejsze. Ale po kolei.
Początkowo odstawiłam produkty smażone, bo mnie wzdymały, tłustych nigdy nie lubiłam. Potem udało mi się wyeliminować wszelkiego rodzaju słodycze a nawet miód i to co podrażniało mój żołądek czyli kawę i mocną herbatę. Dzisiaj z czystym sumieniem mogę powiedzieć że jakiekolwiek używki są mi całkowicie obce. Staram się spożywać więcej warzyw i wybierać mniej słodkie owoce. Kiedyś przepadałam za winogronami i potrafiłam spałaszować każdą ilość znajdującą się w lodówce. Teraz kupuję rozsądnie i skłaniam się w kierunku owoców mniej słodkich np. naszych polskich jabłek. Czytam etykiety i wybieram produkty bez tych wszystkich E i konserwantów. Pokochałam też olej kokosowy który dodaję do kasz i gotowanych warzyw. Kiedy muszę zjeść poza domem, nie korzystam z restauracji tylko przygotowuję lunchboxy. Potrafię wstać o 5 rano żeby ugotować jakąś pyszną zupkę na wynos :).
Z mojego subiektywnego punktu widzenia ale i z wyznań różnych osób, przeczytanych się w sieci, jestem przekonana iż moim największym osiągnięciem było bezbolesne odstawienie kawy i słodyczy, praktycznie z dnia na dzień. Wiele osób się z tym meczy przez lata i odnotowuje ciągłe nawroty. W dzieciństwie i wczesnej młodości byłam uzależniona od ciast i ciasteczek. Głównie jadłam te “delicje” na odreagowanie stresu. Teraz jestem anonimowym słodyczoholikiem ale już tak “gruboskórnym” że wszyscy wokół mogą zajadać się słodkościami a mi nawet ślinka nie kapnie i mogą mnie częstować przekonywać a ja nic :).
Kiedy po raz pierwszy zawitałam do Twojego “dietetycznego zakątka”, ujęło mnie to, że przepisy zamieszczone tutaj są rzeczywiście dietetyczne. Może to “oczywista oczywistość” ale odwiedzałam wiele stron/blogów ze słowem dietetycznie, fit itp. gdzie proponowano tłuste, smażone dania. Drugą kwestią są zupy i różnego rodzaju kasze, które ubóstwiam (poza manną i kuskusem), a tu proszę “kaszowo i zupowo” do oporu:) . Czytając przepisy jestem pewna, że są skrojone na moją miarę, wiem że im podołam oraz czuję już na etapie czytania smak i zapach potraw :))) .
Nie wspomniałam jeszcze o aktywności fizycznej, która również nie jest mi obca (żeby ciało nie sflaczało i spalić fałdki tłuszczyku). Przez wiele lat, z drobnymi przerwami ze względu na moją chorobę i zabiegi chirurgiczne, wstaję przed wschodem słońca i 30 do 60 minut ćwiczę pilates albo umiarkowane cardio (1 dzień w tygodniu odpoczywam). Rodzaj ćwiczeń zmieniam co jakiś, tak by stanowiły ciągłe wyzwanie dla mięśni. Aktualnie jestem 2 tydzień po laparoskopii i wykonuję tylko lekkie ćwiczenia na kręgosłup z drążkiem, nie wymagające napinania mięśni brzucha ale już za dwa tygodnie będzie tego więcej ???? a za miesiąc będzie się działo, oj będzie :))))
Każdy w życiu ma do przebycia własną, unikatową drogę i możliwość zgromadzenia niepowtarzalnych doświadczeń. Czasami to co z pozoru wydaje się być niedogodnością, kamieniem milowym który trzeba ciągnąć za sobą potrafi przewartościować nasze życie. Tak jest ze mną i z moją endometriozą, borykam się z nią od prawie 10 lat, lecz pomimo różnych “niedogodności” które ze sobą niesie traktuję ją jak nieodłączną towarzyszkę mojej dalszej podróży. Nauczyłam się od niej wiele: pokory, wiem że są rzeczy które trzeba zaakceptować, bardziej uważnego i troskliwego spojrzenia na własne ciało, jestem w końcu tym co jem oraz pomimo burzliwych wahań nastroju na tle hormonalnym, życzliwego spojrzenia na innych od których doświadczam wiele bezinteresownego wsparcia i sympatii :))) Wierzę, że również Ty spojrzysz na mój komentarz przychylnym okiem ???? Przesyłam buziaki.

Anetta otrzymuje ode mnie Dziennik Kalorii, w którym można samodzielnie ułożyć dietę z moich przepisów. Tutaj przeczytacie, jak to zrobić>>>

Postanowiłam przyznać jeszcze jedną nagrodę – moją książkę „Schudnij z przyjemnoscią”, która mówi o tym jak w radosny sposób podejść do siebie i swojego ciała, dzięki temu poczuć się lepiej ze sobą i schudnąć. Książkę wyślę Marii – mam nadzieje, że choć trochę pomogę.

O tym, jak odebrać nagrody, poinformuję Was w mailach, które ode mnie otrzymacie.

Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za uczestnictwo w konkursie:) Trzymam za wszystkich bardzo mocno kciuki!


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.